Przedstawimy tutaj krótki poradnik jak zyskać szacunek naszego psa. Zacznijmy od podniesienia miski psa oraz nałożyć karmy dla psów, następnie obok miski lub na jedzenie kładziemy sobie plasterek sera żółtego lub plaster wędliny.
Kolejny krok to udajemy, że jemy z miski naszego psa, w misce znajduje się karma dla psa, a my zjadamy naszykowany dla siebie plasterek Ważne jest żeby w momencie jedzenie całkowicie ignorować naszego pupila, zupełnie się do niego nie odzywać i najlepiej go nie zauważać. Nawet nie patrzymy na niego. Wędlina, którą zjemy jest potrzebna do tego żeby na wypadek, jeżeli nasz czworonóg zje i podejdzie do nas to wówczas wyczuje zapach zjedzonego przez nas pożywienia. Będzie miał świadomość, że zjedliśmy to, co on będzie jadł chwilę po nas. Sucha karma również może zostać wykorzystana w tym celu, w taki sposób pokazujemy się psu jako dominująca postać w stadzie. Niezmiernie ważne jest to żeby po udawanym zjedzeniu odejść od miski psa całkowicie go ignorując nawet nie zaszczycając go jednym spojrzeniem.Bardzo często spotykamy się z sytuacją, że pies chce się dobrać do jakiegoś przysmaku, który trzymamy w ręku. Zazwyczaj wydaje nam się że to bardzo naszemu psu smakuje. Pies stosuje bardzo wiele różnych wybiegów, żeby dostać ciastko lub inną smaczną rzecz, którą akurat my jemy. Niestety pies to inteligentne stworzenie i to że wydaje nam się że to jemu smakuje jest tylko częściowo racją. Prawda jest taka że ciastko jest jak karma dla psa, generalnie nasz pupil tego nie rozróżnia za to w jego głowie powstaje taki schemat że skoro dzielisz się z nim jedzeniem jesteśmy równorzędnymi członkami stada, czyli nie będzie Cię słuchał. Karmy dla psów powinny być urozmaicone i oczywiście, jeżeli raz na jakiś czas podzielimy się z naszym psem ciastem nic mu się nie stanie, właściwie może z tego wynikać nawet pewna korzyść dla układu trawiennego naszego psiaka. Dobrym sposobem urozmaicania diety jest sucha karma. Wróćmy jednak do tematu, co zrobić jeżeli chcemy psu dać ten kawałek ciastka a jednocześnie nie chcemy żeby traktował nas jak równych w stadzie? Odpowiedź jest prosta, odłam kawałek i zanieś mu do miski.
Ktoś kiedyś powiedział, że nie przesadza się starych drzew. Sens tego przysłowia rozumie chyba każdy z nas. Niezależnie od tego, co mamy na myśli, należy stwierdzić, że to młodość idzie w parze z otwartością na zmiany i postęp. Dojrzałość to zaś przywiązanie do swojego miejsca, swoich zachowań oraz stabilizacja i spokój.
Przysłowie mówi o drzewie, jednakże w to miejsce możemy wstawić człowieka oraz… zwierzęta. Doskonałym przykładem bez wątpienia są psy. Są to zwierzęta, które zdecydowanie bardzo chętnie w młodym wieku przywiązują się do danych zachowań, kształtują swoje uprzedzenia oraz to, co najzwyczajniej im pasuje. Warto więc nie zapomnieć, o sowim czworonogu i postarać się ukształtować go na zwierze domowe, które będzie spełniało pokładane w nim zadania. Brak odpowiedniego podejścia może sprawić, że nie będziemy zadowoleni z naszego czworonoga, który zaś, z racji, że ma takie utwierdzone przyzwyczajenia, nie będzie chciał łatwo się zmienić. Tutaj dochodzimy do sedna artykułu, który zakłada, że nie sposób zmienić naszego zwierzęcia kiedy jest ono już dorosłe. Czy rzeczywiście jest to prawda? Trudno jednoznacznie to stwierdzić. Jednakże jest to bez wątpienia trudniejszy proces, który zarówno nas lub treserów jak i samego psa kosztował będzie wiele sił i wspólnie poświeconego czasu, który może niekoniecznie zaowocować oczekiwanymi skutkami. O sile przekonań najpopularniejszych czworonogów mówić można dużo i faktem jest, że jest to bardzo ważny dla nich proces. Każdy słyszał pewnie o pochodzącym z Rosji uczonym o nazwisku Pawłow, który stworzył w umyśle badanego przez siebie psa odruch, który pobudzał ślinianki zwierzęcia na widok palącej się, czerwonej lampki. Nie możemy jednak otwarcie stwierdzić, jak tresura dojrzałego psa sprawdziłaby się w naszych warunkach i czy stare przyzwyczajenia czworonoga z czasem nie powrócą. Jednakże zawsze warto próbować i wierzyć w powodzenie, ponieważ dobre podejście do psa może przekroczyć wszystkie znane nam zasady, sprawiając, że relacje na linii Pies- Pan będą znakomite i pełne wzajemnej radości. W końcu to pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, o czym mówi się przecież o wielu, wielu lat.
Dla wielu z nas pies znaczy bardzo wiele. Wychodzimy z nim na spacery, niektórzy mówią do nich w swoich trudnych chwilach, szukając rozszumienia i pocieszenia w swoim czworonogu. Nie każde zwierze jest w stanie wytworzyć tak silną więź pomiędzy sobą i swoim właścicielem. Jednakże niewiele osób potrafi zauważyć, że jeszcze lepszych efektów moglibyśmy spodziewać się po oddaniu naszego psa na profesjonalną tresurę, która na pewno pozwoliłaby nam w jeszcze większym stopniu zapanować na jego, chcąc, nie chcąc, zwierzęcymi wybrykami. Tresura to skomplikowany system szkolenia naszego czworonoga, dzięki któremu będzie on w stanie prawidłowo reagować na nasze polecenia, których najprawdopodobniej jednak nie rozumie. Liczy się jednak efekt końcowy, który zapewne będzie zgodny z tym, czego oczekiwaliśmy.
Pomimo, że niejednokrotnie lubimy stawiać na siebie, na swoje doświadczenie, to należy przypomnieć, że dobrze wytresowany do danych zadań pies, zostawia w tyle wszystkich ekspertów i specjalistów. Wszystko dzięki jego zmysłom, z których bez wątpienia najbardziej fascynujący jest węch, który potrafi być wyczulony nawet na konkretne rodzaje narkotyków, alkohol czy tytoń. Sami nie musimy oczywiście szkolić naszego psa, aż do takiego zaawansowanego stopnia, jednakże warto poświęcić mu swój czas, kiedy jest jeszcze młody. To w tym wieku pies chłonie i wykształca w sobie najwięcej przyzwyczajeń czy uprzedzeń, które z biegiem lat trudno zmienić. Któż nie chciałby mieć przecież psa, który nie uciekałby nam podczas spacerów, potrafił „podać łapę” czy wykonać popularny „siad!”. Wszystko to nie zależy od psa lecz od tego, co sami mu zaoferujemy, tego co stworzy obraz świata zagnieżdżony w jego głowie. Wielu z nas, skreśla jednak psy, które nie są rasowe, uznając je za mało atrakcyjne, tym samym zapominając o tym, że zazwyczaj to właśnie pies jest odbiciem swego właściciela i to właśnie my jesteśmy jego najlepszymi treserami, którzy mogą mieć czworonoga- przyjaciela, jednakże wcale nie muszą…
Każdy z chce ,aby nasz pies, był posłuchanym zwierzęciem. Niestety, wszyscy właściciele doskonale wiedzą z autopsji, że nie jest to takie proste. Aby pies, wykonywał nasze polecenia, trzeba nad nim kolokwialnie mówiąc popracować.
Uściślając należy, poddać go tresurze. Zawsze kiedy, uczymy go nowych zachowań, metodą bardzo popularną wśród właścicieli jest zachęcanie go do zrobienia do określonych rzeczy w zamian za smakołyk. Psy, wtedy są bardziej skore do współpracy. Oczywiście o ile jest to skuteczne, to trudno negować daną metodę, aczkolwiek należy pamiętać, że nie można przesadzać. Musimy uważać, aby za bardzo nie przyzwyczaić zwierzęcia do nagród nawet za bardzo drobne i banalnie proste zadania. Możemy bowiem zapędzić się tzw. kozi róg, gdy dojdzie do sytuacji, gdy pies nie będzie nas w ogóle słuchał, gdyż ciągle oczekiwał będzie smakołyku. Jak nakłonić psa do wykonania komendy gdy nie widzi on nagrody? To pytanie bez wątpienia nurtuje wielu właścicieli zwierząt nazywanych najlepszym przyjacielem człowieka. Odpowiedź wbrew pozorom nie jest bardzo skomplikowana. Aby osiągnąć pożądany efekt trzeba poświecić trochę wolnego czasu i pamiętać o paru wskazówkach. Jeśli pies, jest skory do współpracy tylko wtedy, gdy pokażemy mu smakołyk oznacza to, że nauczyliśmy go, że owy smakołyk jest dla niego swoistą łapówka. To poważny błąd. Takie podejście sprawi, że będziemy mieli nad naszym zwierzęciem ograniczoną kontrolę. Musimy pamiętać aby nie pokazywać nagrody. Pies powinien ją traktować tylko i wyłącznie jako niespodziankę. Nie powinniśmy też ograniczać się do jednej formy. Raz niech to będzie zabawka, czasem ulubiona karma, wszystko to co nasz pies uwielbia i co sprawia mu przyjemność. Jeśli zwierze nie reaguje na naszą komendę, trzeba zwrócić jego uwagę w inny sposób. Możemy biegać, skakać, czy nawet udawać, że znaleźliśmy coś godnego uwagi. Każdy sposób jest dobry byle tylko zająć jego uwagę i nakłonić do wykonania zadania. Nagrodę wyjmijmy z kieszeni dopiero wtedy gdy pies spełni nasze żądanie.
Psy to wspaniałe zwierzęta. Nie bez kozery są często nazywane najlepszym przyjacielem człowieka. Potrafią bezinteresownie kochać i nie opuścić swojego pana nawet w najtrudniejszym momencie.
Niektórzy ludzi twierdzą, że wolą towarzystwo swojego kochanego czworonoga niż innych ludzi. To pokazuje niezwykle silną więź pomiędzy człowiekiem a tym zwierzęciem. Każdy kto miał kiedykolwiek psa, doskonale zdaje sobie sprawę, że nie zawsze jest tak różowo. Psy zwłaszcza te młode nie mają bladego pojęcia o dyscyplinie. Gwoli sprawiedliwości trzeba przyznać, że to naszym zadaniem jest nauczenie psa określonych zachowań. Jeśli włożymy w to trochę zaangażowania to po kilku miesiącach będziemy z dumą pokazać przed znajomymi jak posłuszny i zdyscyplinowany jest nasz czworonóg. Oczywiście pierwsze oznaki będą widoczne znacznie szybciej, ale cały proces jednak trochę potrwa. Spacer to obowiązkowy element dnia każdego właściciela psa. Niektórzy nawet trzy razy dziennie wychodzą ze swoim pupilem. Sporym problemem jest wtedy niekontrolowane szczekanie, które straszy okolicznych przechodniów. Jak oduczyć tego naszego pieska? Jeżeli nasze zwierze okres szczenięcy ma już dawno za sobą i pewne zachowania ma mocna utrwalone, należy całkiem zmienić dotychczasowy rytuał wychodzenia na spacer. W czasie kiedy zawsze szykowaliśmy się do wyjścia zróbmy teraz całkiem coś innego. Na przykład nakarmmy go. Jeśli mimo tego wciąż jest niespokojny, odczekajmy tak długo, aż przestanie szczekać. Sprawa o wiele prostsza jest w przypadku młodych psów. Sytuacja jest tutaj analogiczna jak w przypadku ludzi. Dużo łatwiej pewnych rzeczy nauczyć ludzi młodych, nie mających złych nawyków. Nauka od podstaw jest o wiele łatwiejsza niż poprawianie błędów. Naszego szczeniaka od małego uczmy spokojnego wyjścia na spacer. Musimy mu dokładnie wpoić co oznacza komenda `siad!`i jak powinien na nią reagować. Oczywiście powinniśmy pamiętać, aby w zamian za grzeczne zachowanie jakiego oczekiwaliśmy pieska spotkała nagroda w postaci smakołyku czy zabawki.